04.24
Choć wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek, uśmiercona podejrzewa morderstwo. I między innymi dlatego szykowała się do powrotu w ciele innej Lalki. Szykowała się zresztą bardzo szczegółowo – nikt nie podejrzewał nawet, że młoda dziewczyna, jaka pojawia się na uroczystości pogrzebowej nie jest tą, o której mówiła zmarła.
Maskowanie się w ciele innej kobiety nie jest tak proste jak mogłoby się wydawać, co chwilę kobieta wykonuje czynności, czy wypowiada się w sposób, który może wskazywać na to, że zachowuje się ona identycznie jak zmarła. Ale to sprawy drugorzędne, ponieważ najważniejsze dla niej jest poznanie prawdziwych intencji swoich bliskich i znalezienie tego, kto wysłał ją na tamten świat. Odcinek przeradza się w emocjonujący i pasjonujący kryminał – bardzo pomysłowy, niezwykle zaskakujący, ogromnie ciekawy i pełen niesamowitych akcji.
W tym epizodzie występują jeszcze dwa inne wątki – Tophera, który pod osłoną rutynowego programu diagnostycznego stwarza sobie przyjaciela (a dokładniej przyjaciółkę, bo w ciele Sierry), z którym spędza cały dzień. Adele De Witt zdaje sobie z tego sprawę i nie robi wielkich przeszkód. Przy okazji możemy poznać Brinka jako stuprocentowego nerda, zatem idealnego gościa, z którym może utożsamić się większość miłośników seriali fantastycznych…
Osobna sprawa, to wątek Mallie, którą Ballard sprawdza w bazie danych FBI. Komputer „wypluwa” to czego można się było spodziewać – dziewczyna widnieje jako zaginiona, ale jej dane chwilę po wyświetleniu znikają w ekranie monitora. Moim zdaniem to najlepszy z dotychczasowych epizodów pierwszej serii kultowego serialu „Dollhouse”. Ten odcinek popycha bardzo mocno fabułę do przodu, dzięki czemu zachęca telewidzów do obejrzenia kolejnych epizodów tego serialu. Również efekty specjalne trzymają telewidzów w napięciu do ostatniej chwili.

Brak komentarzy.
Dodaj swój komenatrz